Featured Ad

Adam Góral: Dziewczyny dają z siebie wszystko

Sierpień 24, 2016 by · Dodaj komentarz

ag Przed inauguracją sezonu I ligi rozmawiamy ze szkoleniowcem KKP Bydgoszcz, Adamem Góralem.

– Sezon ligowy rozpoczyna się już w najbliższą sobotę. Jak oceni Pan przygotowania zespołu do rozgrywek, na co położył Pan szczególny nacisk?

– Okres przygotowawczy uważam za udany, zrealizowaliśmy prawie wszystko, co sobie zakładaliśmy. Ponieważ w tym roku był on bardzo długi kładliśmy nacisk na wszystkie aspekty – zarówno te motoryczne jak i taktyczne. Najważniejsze, że udało nam się uniknąć w tym okresie jakichś poważniejszych kontuzji. Z pracy wykonanej przez zawodniczki jestem zadowolony, każda dawała z siebie wszystko, co mogła w danym okresie z siebie dać.

– Mimo spadku z ekstraligi udało się zatrzymać w klubie trzon zespołu. Nie zawsze jest to regułą. Wydaje się to być dobrym prognostykiem przed pierwszoligowym sezonem.

– Jestem niezmiernie zadowolony, że udało się zarządowi KKP utrzymać tak wiele zawodniczek ze składu z ekstraligi, choć nie obyło się bez ubytków. Jednak odpowiadając na pytanie, to że zostało tak wiele zawodniczek nie gwarantuje nam od razu sukcesu na boisku. Nie grają nazwiska tylko ludzie i tylko ciężka sumienna praca zagwarantuje nam sukces w najbliższym spotkaniu. Nikt nie odda nam punktów za darmo, a uważam, że zespoły, które spotkamy na swojej drodze w I lidze będą jeszcze bardziej zmobilizowane na nas.

– Do drużyny dołączyło kilka młodych wychowanek. W letnich sparingach można było zauważyć, że nie będzie się Pan bał stawiać na młodzież.

– Tak, ma pan rację. Dołączyły do pierwszego zespołu nasze wychowanki, które pomimo swojego młodego wieku myślę, że wniosą coś nowego i świeżego do zespołu. Jestem bardzo zadowolony z ich pracy na treningach i w meczach kontrolnych, więc na pewno każda otrzyma swoją szansę na pokazanie się w meczach ligowych. Jednak nikt nie dostanie tego miejsca tylko dlatego, że jest młody. To jest pierwszy zespół i będą grały w nim zawodniczki w najlepszej formie, bez znaczenia ile mają lat i ile czasu są z nami. Liczę, że młode dziewczyny takie jak Paula Wierzbowska, Daria Gugała czy Edyta Sobczyk, która już grała w ekstralidze będą naciskać na starsze koleżanki tak jak robią to teraz.

– Jedną z zawodniczek, która latem opuściła klub jest Ania Palińska. To z nią najwięcej czasu spędzał Pan na treningach. Jaką przyszłość wróży Pan tej piłkarce?

– Zgadza się. Z Anią spędziłem wiele godzin na wspólnych zajęciach i nie da się ukryć, że jest to zawodniczka obdarowana wielkim talentem i potencjałem. Jako trener muszę powiedzieć, że praca z nią na treningach to czysta przyjemność. Zresztą tak samo jak z Kamilą Rosińską czy teraz z Darią Granowską. Uważam, że akurat ta pozycja w KKP od wielu lat jest bardzo dobrze obsadzona i tak też z pewnością będzie teraz. Wracając do Ani Palińskiej, życzę jej, żeby zdobyła medal i żeby zagościła na stałe w kadrze narodowej, bo uważam, że powinna otrzymać szansę na pokazanie się. Trzymam za nią kciuki i bacznie obserwuję jej występy w Górniku Łęczna.

– Przed objęciem funkcji pierwszego trenera, pracował Pan w klubie jako asystent i trener bramkarek. Wcześniej miał Pan do czynienia tylko z piłką męską. Co urzekło Pana w tej dyscyplinie i zdecydowało, że przyjął Pan propozycję prowadzenia zespołu jako pierwszy szkoleniowiec?

– Hmm… Bardzo trudne pytanie. Trafiłem do piłki kobiecej przypadkiem. Po rozmowie z Mariuszem Raczkowskim i Szymonem Kowalikiem zastąpiłem Roberta Matuszewskiego na stanowisku trenera bramkarek, więc to z tymi zawodniczkami miałem najpierw kontakt. Praca z kobietami jest specyficzna, czasami trudna, bo jak to kobieta: zmienną jest, ale jak spotkałem dziewczyny pierwszy raz, to przekonałem się, że one dają z siebie zawsze maksa, żyją tym co robią i nie są tak zmanierowane kasą jak chłopacy. Później poznałem cały zespół i myślę, że złapałem z nimi dobry kontakt i jakoś się rozumiemy. Jeśli chodzi o przyjęcie propozycji zostania pierwszym trenerem, to miałem wiele wątpliwości, ponieważ czuję się tak samo odpowiedzialny jak Mariusz za spadek zespołu z ekstraligi i byłem lojalny w stosunku do pierwszego trenera do samego końca. Nigdy nie powiem złego słowa o pracy z Mariuszem, bo współpraca układała się między nami bardzo dobrze. Jednak po chwili zastanowienia powiedziałem sobie: jest okazja, a propozycja od zarządu może nigdy więcej się nie powtórzyć, a że lubię wyzwania i piłka to całe moje życie, więc powiedziałem: tak. Zresztą każdy kto zna prezesa Kowalika wie, że jemu ciężko jest odmówić (uśmiech).

– Jakie są Pańskie oczekiwania przed zbliżającym się sezonem. Postawił Pan przed drużyną jakiś konkretny cel?

– Powiedziałem dziewczynom, że stawiam im dwa zadania: maksymalna ciężka praca na treningach i znalezienie radości z gry, gdy wychodzą na boisko. Te dziewczyny naprawdę potrafią grać w piłkę, tylko czasami za bardzo się spinają na boisku. Jeśli chodzi o mecze ligowe, to nie patrzę na jakiś końcowy cel. Mamy grać jak najlepiej, poprawiać każdy aspekt gry i interesować się nadchodzącym meczem. Na dziś interesuje nas tylko Stomil Olsztyn i wygrana w tym meczu, a także gra w takim stylu nad jakim pracujemy na treningach.

– Dwa pierwsze mecze rozegramy z solidnymi zespołami jakimi są Stomil Olsztyn i Błętkitne Stargard. Co może Pan powiedzieć o tych rywalach i jakich spotkań można się Pańskim zdaniem spodziewać?

– Na pewno są to dwie solidne ekipy. W Olsztynie występuje kilka zawodniczek, które grały kiedyś w KKP, jednak ja nie miałem okazji pracować z nimi, ale pewne rzeczy o nich wiem. Uważam, że nie będzie to łatwy mecz dla nas, zresztą pierwsza kolejka zawsze jest trudna, ale ja w sporcie kieruję się tym, czym ja mogę zaskoczyć przeciwnika, a nie tym czego się obawiam. Jedziemy tam zagrać jak najlepiej, a jeśli zagramy z pełną mobilizacją i wiarą w siebie, to wierzę, że będzie dobrze . Błękitne z kolei to bardzo ciekawy zespół, wiele nowych twarzy pojawiło u trenera Krzysztofa Kubackiego. Graliśmy ze sobą dwa mecze kontrolne, trochę już o sobie wiemy, więc zobaczymy kto kogo zaskoczy w spotkaniu ligowym. Powiem tak: każdy zespół jest do pokonania, ale też z każdym można przegrać. Dziewczyny muszą szanować każdego przeciwnika, ale muszą też zacząć wierzyć w siebie, a wtedy ja, działacze i kibice będziemy zadowoleni z gry naszych dziewczyn.

fot. Maciej Mrozik

KKP po ostatnim meczu kontrolnym

Sierpień 21, 2016 by · Dodaj komentarz

kkp000W ostatnim meczu kontrolnym przed inauguracją sezonu I ligi, piłkarki KKP Bydgoszcz przegrały dzisiaj na wyjeździe z Błękitnymi Stargard 1:2 (0:1). Bramkę dla bydgoszczanek zdobyła w 49 minucie Anna Pawłowska (głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Moniki Kaźmierczak). Oba trafienia dla Błękitnych padły łupem Weroniki Szuby (3′, 51′). W składzie bydgoszczanek zabrakło Kamili Rosińskiej (sprawy prywatne), Marty Ossowskiej (udział w zgrupowaniu reprezentacji Polski U-19) i Anny Lewandowskiej (uraz na rozgrzewce). Natomiast Karolina Pancek z powodu urazu musiała opuścić boisko już w 6 minucie. Prawdopodobnie jednak urazy te nie wykluczą zawodniczek z występu w pierwszym meczu sezonu ze Stomilem Olsztyn.

KKP: Granowska – Daleszczyk, Wierzbowska, Kaźmierczak, Pawłowska – Kałuzińska, Pancek, Gugała, Raczkowska – Okoniewska, Wawer.
zagrały także: Andrzejewska, Dudek, Stępień, Sobczyk.

Błękitne: Karpicka – Motas, Huzarevich, Siwek, Tarnowska – Domagała, Krakowska – Wach, Smurzyńska, Krus – Szuba.
zagrały także: Konopka, Jankowska.

fot. Maciej Mrozik

Ostatni sparing przed ligą

Sierpień 19, 2016 by · Dodaj komentarz

spar 2323W najbliższą niedzielę (21 sierpnia) piłkarki bydgoskiego KKP rozegrają ostatni mecz kontrolny przed startem rozgrywek I ligi. Podopieczne trenera Adama Górala zmierzą się w Stargardzie z miejscowymi Błękitnymi. Spotkanie rozpocznie się o godz. 14.00.

Przypomnijmy, że sezon ligowy bydgoszczanki zainaugurują 27 sierpnia wyjazdowym pojedynkiem ze Stomilem Visacom Olsztyn (godz. 11.00).

fot. Maciej Mrozik

Grad goli na Słowiańskiej

Sierpień 16, 2016 by · Dodaj komentarz

kkp0909W poniedziałkowym sparingu wewnętrznym piłkarki KKP Bydgoszcz pokonały trzecioligowe rezerwy 14:0 (9:0). Bramki: Klaudia Wawer (36′, 78′, 85′), Magdalena Kałuzińska (3′, 34′), Kornelia Okoniewska (25′, 30′), Karolina Pancek (20′, 32′), Edyta Sobczyk (66′, 82′), Anna Pawłowska (23′), Marta Ossowska (40′), Daria Gugała (51′).

KKP: Rosińska – Daleszczyk, Kaźmierczak, Lewandowska, Pawłowska – Raczkowska, Ossowska, Pancek, Kałuzińska – Wawer, Okoniewska.
Zagrały także: Granowska, Stępień, Wierzbowska, Sobczyk, Gugała, Andrzejewska, Dudek.

WSG/KKP II: Granowska – Głuszczyk, Krzeszewska, Pater, Frankowska – Majewska, Zielińska, Kaczmarska, Baścikowska, Jurczak – Puczek.
Zagrały także: Ludkowska, Skopowska, Laskowska, Rosińska.

fot. Maciej Mrozik

Następna strona »

Featured Ad
Marquee Powered By Know How Media.